Recenzja horroru

Horror Inside

Inside (Najście)

Tytuł oryginalny:

À l'intérieur

Reżyseria:

Alexandre Bustillo, Julien Maury

Scenariusz:

Alexandre Bustillo

Obsada:

Alysson Paradis, Beatrice Dalle, Nathalie Roussel, Jean-Baptiste Tabourin

Kraj:

Francja

Rok produkcji:

2007

Czas trwania:

78 minut

Horror À l'intérieur - zdjęcie 1Horror À l'intérieur - zdjęcie 2Horror À l'intérieur - zdjęcie 3Horror À l'intérieur - zdjęcie 4Horror À l'intérieur - zdjęcie 5Horror À l'intérieur - zdjęcie 6

"To tylko kino. Możesz pokazać wszystko na ekranie." – Alexandre Bustillo, Julien Maury.

Ciąża. Niektórzy twierdzą, że to najpiękniejszy okres w życiu kobiety. Statystycznie trwa 281 dni. Pomijając jej widoczne objawy w postaci słyszalnego tętna płodu i ruchów zalążka organizmu ludzkiego wyróżnia się także cały szereg objawów domyślnych oraz obiektywnych np. nudności i wymioty, zgaga, rozchwianie emocjonalne, omdlenia i zawroty głowy, zaparcia oraz częste oddawanie moczu, zatrzymanie miesiączki, itd. Okres ciąży ze względu na stopień rozwoju dziecka dzieli się na zarodkowy i płodowy lub bardziej utylitarnie na trymestry czyli okresy po 3 miesiące. Większość kobiet z nadzieją i radością w oczach oczekuje przyjścia na świat potomka. Gdy dziecko na skutek parcia wydostaje się z łona kobiety w życiu rodziców nadchodzi czas wielkich zmian. Pojawia się odpowiedzialność za nowo narodzoną istotę, za jej utrzymanie i należyte wychowanie. Niektóre kobiety nie mogą mieć dzieci na skutek bezpłodności, inne obawiają się ciąży. Wówczas przeżywają osobisty dramat. W "Inside" jedna bohaterka nosi w sobie płód, inna pragnie dziecka, czego rezultatem jest skąpana w potokach krwi rzeź.

Deszcz obmywający szyby dwóch zmiażdżonych samochodów. Krew spływająca po uszkodzonej powierzchni szkła. Buchająca z ust umierającego mężczyzny. W takich okolicznościach ciężarna Sarah (Alysson Paradis, siostra znanej francuskiej piosenkarki Vanessy Paradis) na zawsze utraciła miłość swego życia. Z wypadku wyszła cało, ale w jej oczach zagościł smutek z rodzaju tych najgorszych – w sytuacji, gdy ktoś bliski na zawsze opuszcza ów padół szczęścia, piękna, brzydoty i łez. 4 długie miesiące, po których wreszcie przychodzi moment ostatecznego rozwiązania. Sarah ma wydać na świat dziecko akurat w Święta. Dziecko będące pamiątką cudownych chwil związanych z poczęciem, substytutem ojca zabranego przedwcześnie przez śmierć. Pada rzęsisty deszcz, zanosi się wiatr. W Paryżu szaleją zamieszki wszczynane przez młodych emigrantów, pozbawionych szans na lepszy start. Do drzwi domostwa Sarah puka niespodziewany gość – odziana w czerń niewiasta (la femme – Beatrice Dalle, cielesna wampirzyca z rewelacyjnego "Trouble Every Day"). Prosi o pomoc. Nie wzbudza w Sarah zaufania, tym bardziej że zna szczegóły jej życia osobistego. Kobieta stanowczo odmawia pomocy i wkrótce potem zostanie uwikłana w zwierzęcą walkę o przetrwanie. Nieznajoma pragnie jej dziecka, pragnie go teraz, w tej nienawistnej chwili i nie zawaha się przed niczym, by cel swój osiągnąć – nawet przed masowym mordem...

Okrutny, wstrząsający, oszałamiająco krwawy i intensywny horror. Nawet jego tytuł ma chory wydźwięk – Dalle dostaje się do wnętrza domu Sarah i uzbrojona w nożyczki usiłuje się dostać do wnętrza ciężarnego brzucha wybranej przez siebie ofiary, aby wypruć dziecko. I zaraz nieobeznani w gatunku malkontenci zarzucą "Inside" żerowanie na najniższych instynktach widowni. Pojawią się bzdurne porównania do "Saw", "Hostel" czy "Captivity" i w ruch pójdzie termin torture porn. No cóż, niech i tak będzie – dla mnie "À l'intérieur" to dzieło sztuki prosto z najohydniejszych czeluści piekieł, intensywny orgazm niewiarygodnego terroru, eksplozja krwi i pierwotnej brutalności. Tak jak zwierzęca matka wiedziona instynktem desperacko walczy o swoje potomstwo, tak Sarah z oszalałej ze strachu ofiary przeistacza się w unurzaną w czerwieni bestię. W trakcie pokazu "Inside" na festiwalu Fantastic Fest jedna z uczestniczek widowni wybiegła w połowie seansu i kompletnie przerażona zwymiotowała. Nie dziwię się jej reakcji – nawet taki wyga jak ja w trakcie dwóch scen spuścił na chwilę wzrok odrywając oczy od ryjącego mózg spektaklu okrucieństwa. Przynaję się bez bicia! Chyba robię się coraz bardziej miękki i wrażliwy. Faktem jest, iż Bustillo i Maury nie mają żadnych hamulców – ekstremalna przemoc wobiec kobiety w ciąży to najbardziej kontrowersyjny aspekt filmu. Zaiste godni następcy Alexandre Aji, jeszcze bardziej wściekli i niebezpieczni. Przeczuwam, iż "Inside" skończy w USA na DVD, bo o żadnych pozafestiwalowych pokazach kinowych nie będzie mowy.

Wulgarne, turpistyczne gore to nie wszystko – "Inside" ma drugie dno. To obraz posępny, smutny, kipiący od emocji, po brzegi wypełniony ocierającym się o poczucie beznadziei horrorem. Rezolutna wola przetrwania Sarah jest zdumiewająca, natomiast tragiczna determinacja Dalle przeraża do szpiku kości. Szaleństwo Beatrice emanuje z ekranu, jej przeżarte smutkiem i chęcią odwetu grymasy twarzy powodują ciarki na plecach. Gra perfekcyjnie psychotyczną morderczynię z wprawą wbijającą nożyczki w żyły i arterie przybywających do domu Sarah gliniarzy i innych nieszczęśników (zatrzymanego chłopaka, szefa Sarah). Wraz z Erwinem Lederem z "Angst" Geralda Kargla tworzyliby zapewne dobraną parę. Reżyserski/scenariuszowy team Bustillo/Maury zna się doskonale z innym francuskim duo, a mianowicie Alexandre Ają i Gregorym Lavasseurem, odpowiedzialnym za krwawy survival horror "Haute Tension" (2003). Rezultatem tej znajomości jest efektowny, ostry jak żyleta montaż (Baxter) i przejmujący soundtrack elektroniczno-smyczkowy pod którym podpisał się François-Eudes Chanfrault. Krwawa rzeźnia rozgrywa się w zasadzie w jednej lokacji (domostwie Sarah) podzielonej na pomieszczenia dramatu: sypialnię, łazienkę, living room, korytarz i schody do niego prowadzące. Erupcja adrenaliny jest chwilami tak ogromna, że tłumi oddech w płucach, a niekonwencjonalne zakończenie porusza do głębi. Bezlitosne gore wyrywa z krzesła: dźganie nożyczkami, przebijanie męskiego krocza, wybuch twarzy po trafieniu kulą, palenie facjaty domowej roboty palnikiem i in. Nie przeszkadzał mi nawet stworzony przez CGI płód w brzuchu Sarah, tak silnie mnie "Inside" wciągnął.

Kobiety w ciąży i słabi psychicznie, miejcie się nie baczności. To nie jest film dla was. Spragnionych pływania w oceanie krwi i brutalności bezczelnie zapraszam do kąpieli.

Ocena: 5/6

Autor: Embalmer