Recenzja horroru

Horror Picnic at Hanging Rock

Picnic at Hanging Rock (Piknik pod Wiszącą Skałą)

Tytuł oryginalny:

Picnic at Hanging Rock

Reżyseria:

Peter Weir

Scenariusz:

Joan Linsday, Cliff Green

Obsada:

Anne Louise Lambert, Karen Robson, Jane Vallis, Rachel Roberts, Vivean Gray

Kraj:

Australia

Rok produkcji:

1975

Czas trwania:

107 minut

Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 1Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 2Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 3Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 4Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 5Horror Picnic at Hanging Rock - zdjęcie 6

Według wierzeń aborygenów na pustynnych połaciach kontynentu australijskiego istnieją miejsca mistyczne, święte dla każdego rdzennego mieszkańca Australii, które stanowią punkty połączone ze sobą liniami niewidzialnej energii. Biali powinni się ich wystrzegać i zostawić je w spokoju. Jednym z takich, wydawać by się mogło, niecodziennych miejsc jest Wisząca Skała, imponująca swoimi rozmiarami naturalna formacja skalna położona w odległości 75 kilometrów na północ od Melbourne. Jest tłem akcji przepięknego i niezwykle tajemniczego filmu Petera Weira "Piknik pod Wiszącą Skałą" uznanego zresztą w 1995 roku za najlepszy obraz australijski w rodzimym kraju.

"..nie będzie nas tylko przez chwilę."

14 luty 1900 – większość młodych dam z prywatnej szkoły Appleyard z ogromnym entuzjazmem przyjmuje propozycję nauczycielskiego grona odnośnie celebracji Dnia Świętego Walentego w Parku Narodowym Wiszącej Skały. Dziewczętom przewodzą dwie nauczycielki (Pani McCraw i Mademoiselle Poitiers), przy czym grupka ma obowiązek wrócić do 8 wieczorem. Jedyną studentką, której nie wolno uczestniczyć w pikniku jest Sara Wainscott, ukarana za niezapamiętanie poematu ‘Casablanca’. Z nią pozostają założycielka szkoły Pani Appleyard oraz jedna z nauczycielek Pani Lumley. W momencie, gdy grupka dociera na miejsce pikniku Pani McCraw i Tomowi, kierowcy powozu, stają jednocześnie o dwunastej w południe zegarki. Nauczycielka tłumaczy owo dziwne wydarzenie działaniem siły magnetycznej i szybko puszcza je w niepamięć. Niedługo potem cztery uczennice, a mianowicie Miranda (słusznie nazwana "aniołem Botticellego"), Irma, Marion i Edith za zgodą obu nauczycielek oddalają się od miejsca pikniku w celu eksploracji Wiszącej Skały. Wspinając się na wzniesienie, ściągają buty oraz rajstopy i poruszają się gęsiego w kierunku szczytu skały, tak jakby przyciągane przez nieznaną siłę. Powraca tylko jedna z nich, Edith, rozhisteryzowana, nie mająca pojęcia, co tak naprawdę przydarzyło się jej przyjaciółkom. Pani McCraw także znika – po raz ostatni widziana przez Edith u podnóża skalnego masywu, w niekompletnym stroju...

"Piknik pod Wiszącą Skałą" jest skonstruowany niczym enigma. Zagadka zniknięcia czwórki bohaterek filmu nie zostaje wyjaśniona, lecz pojawiają się pewne tropy. Po pierwsze, zaginięcie ma miejsce w Dzień Świętego Walentego, dawny festiwal pogański, na którym celebrowano seksualną wolność, co samo przez się sugeruje analogię z przymusowym krępowaniem cielesności uczennic w murach katolickiej szkoły. Uwidaczniają to powtarzające się ujęcia ptaków w locie oraz rozkwitających róż. Po drugie, nad terenem zniknięcia pojawia się ogromna czerwona chmura czyli magnetyczna anomalia powiązana z uprowadzeniami przez UFO. Stanięcie zegarków w samo południe również może oznaczać wpływ czegoś nieziemskiego, nie dającego się objąć ludzkim rozumowaniem.

Obraz Weira jest przepięknie sfotografowany. Jego akcja toczy się w onirycznym świecie dziewczęcych marzeń – o piknikach z udziałem przyjaciółek, wspólnym czytaniu miłosnej poezji, obietnicach naiwnej miłości. Peter Weir oraz jego fotograf Russell Boyd wypełniają film cudownymi kadrami dojrzewających dziewcząt w białych sukniach, które zmierzają w zwolnionym tempie tanecznym krokiem przez skalisty krajobraz ku nieznanemu, czemu towarzyszy melancholijny motyw przewodni na flecie Gheorge’a Zamfira. Nad tym wszystkim unosi się przygnębiające poczucie nieskończoności czasu, a Wisząca Skała stanowi monument nie dający się pojąć i zrozumieć. Ma w sobie siłę seksualnego przyciągania zdolną rozerwać płótno krepujące konserwatywne wiktoriańskie społeczeństwo. Jest niczym uwodzicielski wampir, który hipnotyzuje niewiasty, a potem wysysa z nich życiodajną krew. Momentami pulsuje od niej silna energia, zdaje się być żyjącą istotą, która, jak słusznie zauważa Irma "czekała milion lat tylko na nas" tego feralnego walentynkowego dnia. Owa kombinacja nierozwiązanej tajemnicy i złowieszczego symbolizmu skutkuje w wykreowaniu absoultnie czarującej atmosfery niemalże nie z tego świata, która pochłania widza bez reszty.

Konkludując, "Piknik pod Wiszącą Skałą" traktuje bardziej o efekcie, który wywarło zaginięcie czterech przedstawicielek płci pięknej na mieszkańcach miasteczka i pozostałych uczennicach, niźli o rozwikłaniu tajemnicy ich absencji. To opowieść o ocalałych z tragedii oraz o zniszczonych przez nią życiach. Tkwi w niej pierwiastek nadnaturalny, ale jest nad wyraz subtelny i stanowi naturalną jej część. Przytaczając mądrości Sherlocka Holmesa z prozy Arthura Conana Doyle’a "Jeśli wyeliminujesz niemożliwe, cokolwiek pozostanie, choćby niewytłumaczalne, musi być prawdą."

Ocena: 5/6

Autor: Embalmer